← Blog

Prawo

Oznaczanie treści AI - co musi zrobić Twoja firma od 2 sierpnia 2026

Wygenerowana grafika do posta, zdjęcie produktu, chatbot na stronie. Sprawdź, które z tych treści musisz oznaczyć i jak zrobić to zgodnie z przepisami.

Wygenerowałeś w AI zdjęcie wnętrza swojego lokalu, bo prawdziwa sesja była za droga. Wrzuciłeś na stronę chatbota, który odpowiada klientom. Zilustrowałeś posta grafiką z generatora.

Do wczoraj oznaczanie treści AI było kwestią gustu i uczciwości wobec odbiorcy. Od 2 sierpnia 2026 roku to kwestia przepisów - i to takich, gdzie kary sięgają 15 milionów euro.

Tłumaczymy co dokładnie wchodzi w życie, które treści łapią się pod obowiązek oznaczania, a które nie, jak oznaczać poprawnie i od kiedy to realnie egzekwowane. Bez prawniczego żargonu, ale z konkretami.

Chodzi o artykuł 50 unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji, znanego jako AI Act. Samo rozporządzenie weszło w życie w 2024 roku, ale poszczególne obowiązki uruchamiały się etapami - i właśnie teraz przyszła kolej na te dotyczące przejrzystości, czyli informowania ludzi, że mają do czynienia z AI.

Obowiązki z artykułu 50 stosuje się od 2 sierpnia 2026 roku, a Komisja Europejska wydała do nich szczegółowe wytyczne 20 lipca. Za naruszenie grożą kary do 15 milionów euro albo 3% rocznego obrotu, w zależności od tego, co wyższe.

Kto jest kim: dostawca i stosujący

To rozróżnienie decyduje o wszystkim, więc zacznijmy od niego. Przepisy dzielą role na dwie:

  • Dostawca to ten, kto tworzy i udostępnia system AI - OpenAI, Google, Midjourney i podobni. Ich obowiązek to techniczne, maszynowe znakowanie generowanych treści.
  • Stosujący to każdy, kto używa AI w ramach swojej działalności zawodowej. Firma generująca grafiki reklamowe w ChatGPT, agencja marketingowa, sklep internetowy, hotel robiący wizualizacje pokoi. To najprawdopodobniej Ty.

Kluczowa konsekwencja: nie możesz zasłonić się tym, że dostawca coś tam oznaczył w metadanych. Stosujący ma własny, osobny obowiązek widocznego oznaczenia - maszynowy znacznik dostawcy go nie zastępuje.

Co dokładnie się łapie

Dla typowej firmy istotne są trzy sytuacje.

1. Realistyczne grafiki, zdjęcia, wideo i audio

Tu czeka największe zaskoczenie. Przepisy mówią o „deepfake’ach”, ale definicja w AI Act jest znacznie szersza niż potoczne rozumienie tego słowa. Nie chodzi wyłącznie o podrobione twarze polityków.

Deepfake to każda wygenerowana lub zmanipulowana przez AI treść obrazowa, dźwiękowa lub wideo, która przypomina istniejące osoby, przedmioty, miejsca lub wydarzenia i mogłaby zostać uznana za autentyczną. W praktyce oznacza to, że realistyczne przedstawienie kawiarni albo samochodu też jest deepfakiem, a wykorzystanie wizerunku prawdziwej osoby nie jest do tego potrzebne. Co więcej, realistyczna podobizna osoby, która w ogóle nie istnieje, również się kwalifikuje.

Pod obowiązek łapią się więc typowe rzeczy z marketingu małej firmy: wygenerowane zdjęcie produktu, wizualizacja wnętrza, „fotografia” zadowolonego klienta, realistyczne tło do reklamy, syntetyczny lektor w spocie.

2. Chatbot na stronie

Jeśli klient rozmawia z botem, musi o tym wiedzieć przy pierwszym kontakcie - jasno i wprost, a nie w regulaminie czy polityce prywatności. Wyjątek jest jeden: gdy to oczywiste dla przeciętnego, rozsądnie zorientowanego odbiorcy.

3. Teksty, ale tylko wyjątkowo

Tu dobra wiadomość dla większości firm. Obowiązek oznaczania tekstów dotyczy wyłącznie treści publikowanych w celu informowania opinii publicznej o sprawach interesu publicznego - czyli materiałów o charakterze prasowym, a nie opisów produktów czy postów firmowych. Firmowy blog prowadzony po to, żeby pozyskiwać klientów, w tej kategorii się nie mieści.

Dodatkowo istnieje wyjątek: obowiązek odpada, gdy tekst przeszedł weryfikację człowieka i ktoś ponosi za niego redakcyjną odpowiedzialność. Uwaga na warunki, bo są konkretne. Potrzebna jest merytoryczna weryfikacja przez osobę z odpowiednią wiedzą oraz jasno wskazany podmiot odpowiedzialny, z publicznie dostępnymi danymi kontaktowymi, mający realną możliwość zatwierdzenia, zmiany lub odrzucenia treści. Sprawdzenie pisowni to za mało.

Co się NIE łapie

Równie ważne, żeby nie wpaść w panikę i nie oznaczać wszystkiego jak leci:

  • Funkcje asystujące i drobne poprawki. Korekta gramatyki, poprawa jasności zdjęcia, standardowa obróbka, która nie zmienia istotnie treści ani jej znaczenia - poza zakresem.
  • Treści wyraźnie nierealistyczne. Stylizowana ilustracja, rysunek, wyraźna grafika koncepcyjna. Jeśli nikt przy zdrowych zmysłach nie weźmie tego za fotografię, kryterium „mogłaby uchodzić za autentyczną” nie jest spełnione.
  • Użytek osobisty i niezawodowy. Prywatne zabawy z generatorem nie podlegają przepisom. Granica bywa jednak cienka, gdy publikujesz w mediach społecznościowych i zarabiasz na treściach.
  • Treści sprzed 2 sierpnia 2026. Nie ma obowiązku oznaczania wstecz, choć Komisja do tego zachęca.

Jak oznaczać poprawnie

Wytyczne są dość konkretne. Oznaczenie musi być widoczne, zrozumiałe i dostrzegalne bez żadnych narzędzi technicznych - klient nie może być zmuszony do sprawdzania metadanych. Powinno pojawić się najpóźniej przy pierwszym kontakcie z treścią.

Praktycznie:

  • Grafika i wideo: widoczna etykieta na materiale albo bezpośrednio przy nim. Wystarczy prosta formuła: „Treść wygenerowana przez AI” albo „Grafika: AI”.
  • Audio: przy nagraniach dłuższych niż 30 sekund komunikat na początku, na końcu i w regularnych odstępach w trakcie.
  • Chatbot: informacja przy rozpoczęciu rozmowy, np. „Rozmawiasz z asystentem AI”.
  • Tekst (gdy dotyczy): wyraźna adnotacja przy treści.

Dwie rzeczy, które nie wystarczą. Po pierwsze, sam znacznik maszynowy albo metadane od dostawcy - to obowiązek dostawcy, nie zastępuje Twojego. Po drugie, automatyczna etykieta nałożona przez platformę (np. „AI info” na Facebooku) nie zwalnia Cię z własnego obowiązku - może go najwyżej uzupełniać.

Terminy i kto to będzie egzekwować

Dwie daty warto zapamiętać. 2 sierpnia 2026 to start obowiązków dla stosujących - czyli dla Ciebie. 2 grudnia 2026 to przesunięty termin dla części obowiązków technicznego znakowania po stronie dostawców, w odniesieniu do systemów wprowadzonych na rynek przed 2 sierpnia.

W Polsce nadzór ma sprawować Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Ustawę o systemach sztucznej inteligencji prezydent podpisał 24 lipca 2026 roku, a Komisja ma rozpocząć działalność w listopadzie. Do tego czasu obowiązki już obowiązują, tylko krajowy organ dopiero się organizuje.

Jest jednak drugi front, o którym łatwo zapomnieć: brak oznaczenia może zainteresować nie tylko regulatora, ale i konkurencję, organizacje branżowe czy konsumenckie - w grę wchodzą wezwania do zaniechania czy roszczenia z tytułu nieuczciwej konkurencji. To w praktyce szybsza ścieżka niż kontrola urzędu.

Ściąga: oznaczać czy nie?

TreśćOznaczać?
Realistyczne zdjęcie produktu z generatoraTak
Wizualizacja wnętrza wyglądająca jak fotografiaTak
„Zdjęcie” osoby, która nie istniejeTak
Syntetyczny lektor w spocieTak
Chatbot na stronieTak, przy pierwszym kontakcie
Wyraźnie stylizowana ilustracjaNie
Zdjęcie po korekcie jasności i kadruNie
Opis produktu napisany z pomocą AINie
Wpis na blogu po redakcji człowiekaNie (przy spełnieniu warunków)
Materiały opublikowane przed 2 sierpniaNie, ale warto

Co zrobić w tym tygodniu

Praktyczne minimum dla małej firmy:

  • Zrób inwentaryzację. Wypisz, gdzie używasz treści z AI: strona, reklamy, social media, newsletter, chatbot. Przy okazji sprawdź, jak Twoja firma wygląda w wyszukiwarkach AI - to ten sam materiał, tylko oglądany z drugiej strony.
  • Oceń grafiki. Realistyczne czy wyraźnie stylizowane? Realistyczne wymagają etykiety.
  • Ustal jedną formułę oznaczenia i stosuj ją konsekwentnie wszędzie.
  • Sprawdź chatbota. Czy przedstawia się jako AI w pierwszej wiadomości?
  • Uporządkuj proces redakcyjny. Jeśli publikujesz treści pisane z AI, warto mieć wskazaną osobę odpowiedzialną i dane kontaktowe na stronie.
  • Dogadaj to z wykonawcami. Agencja czy freelancer robiący Ci grafiki powinni wiedzieć, że materiały mają być oznaczone.

Jak podchodzimy do tego w noreno

Traktujemy to jako przedłużenie czegoś, o czym pisaliśmy już wcześniej: strona wygenerowana byle jak przez AI szkodzi marce niezależnie od przepisów. Teraz doszedł do tego argument formalny, ale kierunek jest ten sam - uczciwość wobec odbiorcy się opłaca, a oznaczenie treści nie jest przyznaniem się do niczego wstydliwego.

Przy stronach, które budujemy, pomagamy ustawić to od strony technicznej: miejsce na etykiety przy grafikach, poprawne przedstawienie się chatbota, wskazanie osoby odpowiedzialnej za treści. W nowoczesnych technologiach to kwestia jednego pola przy zdjęciu i komponentu z badge’em - drobiazgi we wdrożeniu, a potrafią oszczędzić kłopotu.

Masz stronę, na której publikujesz treści tworzone z pomocą AI, i chcesz to poukładać sensownie? Zajrzyj do naszych realizacji albo napisz do nas - podpowiemy, co warto zmienić.

Najczęściej zadawane pytania

  • Czy muszę oznaczać grafiki wygenerowane przez AI?

    Jeśli grafika wygląda realistycznie i mogłaby zostać wzięta za prawdziwe zdjęcie - tak. Definicja deepfake w AI Act jest znacznie szersza niż potoczne rozumienie tego słowa i obejmuje także realistyczne przedstawienia przedmiotów, miejsc czy wydarzeń, nie tylko konkretnych osób. Wygenerowane realistyczne zdjęcie wnętrza lokalu, produktu albo osoby, która nie istnieje, wymaga oznaczenia. Wyraźnie stylizowane ilustracje, których nikt nie weźmie za fotografię, są poza zakresem.

  • Czy muszę oznaczać teksty pisane z pomocą AI?

    W większości przypadków nie. Obowiązek dotyczy tylko tekstów publikowanych w celu informowania opinii publicznej o sprawach interesu publicznego, a nie treści marketingowych czy opisów produktów. Dodatkowo obowiązek nie ma zastosowania, gdy tekst przeszedł merytoryczną weryfikację człowieka i ktoś ponosi za niego redakcyjną odpowiedzialność. Sama korekta literówek to jednak za mało.

  • Jakie kary grożą za brak oznaczenia treści AI?

    Do 15 milionów euro lub 3% światowego rocznego obrotu firmy, w zależności od tego, która kwota jest wyższa. W praktyce w Polsce nadzór będzie sprawować Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, która ma rozpocząć działalność w listopadzie 2026 roku. Warto też pamiętać o drugim froncie: brak oznaczenia może być podstawą roszczeń ze strony konkurencji lub organizacji konsumenckich.

  • Czy muszę oznaczać treści opublikowane przed 2 sierpnia 2026?

    Nie, przepisy nie działają wstecz - treści wygenerowane i opublikowane przed tą datą nie wymagają oznaczenia z mocy prawa. Komisja Europejska zachęca jednak do ich oznaczenia tam, gdzie to możliwe. Jeśli więc odświeżasz stare materiały albo publikujesz je ponownie, warto zrobić to przy okazji.

Czytaj dalej

  1. 2026 Technologie

    Strona wygenerowana przez AI - dlaczego może zaszkodzić Twojej firmie

  2. 2026 SEO

    Czym jest SEO i czy Twoja firma naprawdę go potrzebuje?

  3. 2026 Marketing

    Mam Facebooka i Instagrama. Po co mi jeszcze strona?

Masz projekt na oku?

Opowiedz nam o swoim pomyśle - wspólnie znajdziemy najlepsze rozwiązanie.

Wyceń projekt